HISTORIA SZKOŁY
PODSTAWOWEJ NR 32
W CHORZOWIE
Jako samodzielna jednostka została wydzielona ze szkoły w Hajdukach Górnych
1 kwietnia 1895 r. Nosiła wtedy numer II.
Nie od razu bryła budynku szkolnego miała dzisiejszy wygląd. Pierwszy budynek,
który składał się z czterech pomieszczeń klasowych, dwóch mieszkań rodzinnych i
dwu kawalerek, został zbudowany w 1893 r. W sierpniu 1894 r. postawiono przed
budynkiem murowany krzyż. Z kolei nastąpiło uroczyste poświęcenie budynku szkolnego.
Dziś stanowi on tę część naszej szkoły, która przylega do ulicy Kaliny.
Drugi budynek powstał w 1898 r. w ogrodzie szkolnym. Stanął frontem do dzisiejszej
ulicy 16 Lipca, a składał się z sześciu klas. Ostateczny kształt gmachu szkolnego
uzyskany został 10 lat później, kiedy do dwóch istniejących części dobudowano trzecią.
Leśna kolonia Kalina, na której terenie utworzona została szkoła, tworzyła w XIX
wieku jedną wioskę z Górnymi, Dolnymi i Nowymi Hajdukami oraz Klimzowcem. Jednak gdy
poszczególne części Hajduk rozwinęły się (głównie wskutek powstania w 1873 r. Huty
Bismarcka), a Klimzowiec został dzielnicą Królewskiej Huty (obecnie Chorzowa),
Kalina pozostała na uboczu. Pewien jej rozwój nastąpił dopiero, gdy pan Niestrój
zakupił w 1889 r. restaurację i założył ogród ludowy. To właśnie na żądanie pana
Niestroja szkołę wybudowano na Kalinie, a nie jak powszechnie się domagano - w
Hucie Bismarka. Mimo to Kalina, zamieszkała prawie wyłącznie przez robotników,
pozostała wyraźnie w tyle za innymi częściami Hajduk.
1 kwietnia 1895 r. do szkoły uczęszczało 313 uczniów. Dzieci z ośmiu roczników uczyły się
w czterech klasach, przy czym pierwszy rocznik uczęszczał do klasy IV, drugi i trzeci
do klasy III, czwarty i piąty - do II, zaś szósty, siódmy i ósmy do klasy I.
Nauczanie obejmowało religię, język niemiecki (czytanie, kaligrafię, korespondencję,
poprawne pisanie i gramatykę),rachunki, geometrię, historię, przyrodę, śpiew, rysunki,
gimnastykę (chłopcy) i prace ręczne (dziewczynki). Na średnim stopniu nie nauczano
przyrody i geometrii, a na stopniu najniższym uczono tylko religii, języka niemieckiego,
rachunków, śpiewu i gimnastyki. Praca nauczyciela z pewnością nie była łatwa, skoro
klasy liczyły ponad 80 uczniów.
Szkoła podlegała nadzorowi starosty i Zarządu Szkolnego, który miał prawo wybierać
nauczycieli i proponować ich do zatwierdzenia zarządowi.
W ciągu 100 lat istnienia szkoła wielokrotnie zmieniała oblicze. Już w 1908 r.
nastąpił podział na dwie szkoły. Nasza zachowała nr 2, nowo wydzielona otrzymała nr 4.
W trzy lata później utworzono z wyższych klas mieszanych oddzielne klasy chłopców
i dziewcząt. Stan taki był utrzymany również po powrocie Śląska do Macierzy,
a w 1925 r. w ogóle przekształcono szkołę na męską, a zaś szkołę nr 4 - na żeńską.
Dopiero w roku 1935/36 w klasie I zjawiły się w naszej szkole znów dziewczyny.
Mało kto chyba pamięta, że w 1930 roku utworzono w szkole specjalną klasę dla dzieci
zaniedbanych, a przez dwa lata była tu umieszczona szkoła specjalna.
W Hajdukach, podobnie jak na całym Śląsku, żyła obok siebie ludność polska i niemiecka.
Przed I wojną światową dzieci i młodzież z obydwu tych grup uczęszczały do wspólnych
szkół. Ciekawa jest pod tym względem statystyka naszej szkoły. W 1895 r. uczyło się
w niej 10% dzieci niemieckich, 4% dwujęzycznych i 86% polskich (w szkole nr I było
niemal dokładnie odwrotnie : 10% Polaków, 5% dwujęzycznych i 85% Niemców). Wskutek
działań germanizacyjnych liczba dzieci polskich stale malała i w 1914 r. w naszej
szkole było już tylko 31% dzieci mówiących po polsku, a w 1921 r. już po plebiscycie
- 21,5%. Po powrocie Śląska do Polski w 1922 r. utworzono nową szkołę dla mniejszości,
a nasza szkoła jako Katolicka Szkoła Powszechna nr 2 przeszła pod zarząd polski,
w związku z czym dymisję złożyło dotychczasowe grono pedagogiczne. W roku szkolnym
1936/37 znów umieszczono w niektórych pomieszczeniach szkołę mniejszości niemieckiej.
Po II wojnie światowej nie mogło być już mowy o jakiejkolwiek mniejszości. Szkoła
stała się polska i taką do dziś pozostaje.
SZKOLNE TRADYCJE
Szkoła zawsze obok funkcji oświatowych pełniła też i wychowawcze, dlatego też wielkie
znaczenie przywiązywano do obchodów świąt państwowych i rocznic wydarzeń historycznych.
Każdy ustrój eksponował takie rocznice, które niosły wygodne dla niego treści.
Za czasów pruskich każdego roku obchodzono rocznicę zwycięstwa wojsk pruskich nad
Francją pod Sedanem i urodziny cesarza. Prócz tego świętowano np. 25-lecie zjednoczenia
Niemiec, srebrne wesele cesarza, a już w czasie I wojny światowej - zwycięstwa wojsk
niemieckich.
W czasie II Rzeczpospolitej uroczyście obchodzono 3 Maja, od 1927 roku imieniny
marszałka Piłsudskiego i rocznicę odzyskania niepodległości, zaś od 1934 roku - również
imieniny prezydenta Mościckiego. Poza tym w dwudziestoleciu międzywojennym szkoła
zorganizowała imprezy m.in. z okazji 150 rocznicy ustanowienia Komisji Edukacji
Narodowej, 900 rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego, 250 rocznicy odsieczy wiedeńskiej,
100 rocznicy powstania listopadowego i in. Ponadto organizowano imprezy oszczędnościowe,
gwiazdkowe itp.
Po II wojnie światowej zaczęto obchodzić zgoła inne rocznice. Wprawdzie w 1945 r.
świętem było zarówno 1, jak i 3 Maja, ale w późniejszych latach już tylko pierwsze
z tych świąt się ostało, a prócz tego uroczyście obchodzono kolejne rocznice Rewolucji
Październikowej i wyzwolenia Chorzowa. Często, zwłaszcza obchody 1 Maja, były połączone
z wykonywaniem różnych prac społecznych. Oczywiście, organizowano także uroczystości
z okazji aktualnych wydarzeń. W wielu z tych poranków i akademii brali udział przedstawiciele
władz, związków młodzieżowych i partii.
POZA NAUCZANIEM
Szkoła nie ogranicza swojego funkcjonowania li tylko do nauczania, ale odgrywa również
rolę organizatora aktywności uczniowskiej. Cel ten w ciągu minionego stulecia
realizowała na wiele sposobów. Jednym z nich jest działalność różnych organizacji.
W latach 30 istniały w szkole koła LOP i PCK, które organizowały odczyty i wycieczki,
sprzedawały nalepki i znaczki propagandowe, a koło PCK, prócz tego, założyło apteczkę,
kupowało zeszyty dla biednych dzieci itp. Taka forma pracy z dziećmi znacznie
rozszerzyła zakres po II wojnie światowej. ZHP, SKO, TPPR, SKKT, SKS, samorząd uczniowski
- to tylko niektóre organizacje działające na terenie szkoły w latach 60. Oprócz nich
ciągle istniały koła zainteresowań. Należy tu powiedzieć, że uczniowie naszej szkoły
wielokrotnie uczestniczyli, i to z powodzeniem, w różnych turniejach i konkursach,
w olimpiadach przedmiotowych i w olimpiadzie wiedzy o województwie katowickim. Wielu
z nich dotarło we współzawodnictwie do eliminacji szczebla wojewódzkiego. Wiedza naszych
wychowanków była często honorowana listami pochwalnymi, które Liceum Ogólnokształcące
im. Stefana Batorego przesyłało szkole.
Innym przejawem aktywności uczniów było włączanie się w życie regionu. Organizacja sesji
popularno-naukowych, udział w Sejmiku Uczniowskim, praca w sekcji humanistycznej
działającej przy Pałacu Młodzieży w Katowicach, występy w Domu Kultury Huty Batory,
kontakty z teatrami itp. - oto najbardziej reprezentatywne przykłady tej aktywności.
Nie sposób tu pominąć prężnie działającego chóru, który w 1930 r. zdobył I miejsce na
Regionalnym Święcie Pieśni. Powiedzieć też trzeba o "Kalince" - szkolnej gazetce przez
wiele lat redagowanej przez uczniów.
Tradycyjnie młodzież organizowała imprezy związane z różnymi świętami i kultywujące
stare zwyczaje (wróżby andrzejkowe, spotkania opłatkowe, topienie Marzanny itp.).
Społecznie aktywizowano uczniów poprzez różnego typu akcje, często przybierające formę
zbiórki pieniężnej. Należy zaznaczyć, że tego typu działalność funkcjonowała w obie
strony, to znaczy: również szkoła jako instytucja, często przy pomocy lokalnych władz,
organizowała różne akcje dla dzieci. Prowadzono np. akcje dożywiania i pomocy dzieciom
najbiedniejszym, która to pomoc często miała formę bardzo praktycznych prezentów
ofiarowanych uczniom, zwłaszcza przy okazji świąt.
Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o niezliczonych wycieczkach, które odbywały się
w ciągu minionych 110 lat. Właśnie dzięki zaangażowaniu się szkoły uczniowie mogli
poznać wiele pięknych miejsc zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Truizmem
byłoby wykazywanie, jak ważną rolę odgrywa poznanie świata poprzez bezpośredni kontakt
z przyrodą i dziełami rąk ludzkich.
Po zmianach, które dokonały się w kraju pod koniec XX wieku - w roku 1990 Rada Szkoły
rozpoczęła starania o nadanie szkole imienia ks. Józefa Czempiela. Starania zostały
uwieńczone sukcesem. W roku 1993 Szkoła obchodziła stulecie swojego istnienia i
otrzymała imię księdza Józefa Czempiela (od 1999 r. błogosławionego).
Opracowanie na podstawie Kroniki Szkolnej